Nie ma dobrych i złych doświadczeń. Nie ma dobrych i złych informacji. Wszystko ma znaczenie i z jakiegoś powodu się pojawia. Każda informacja i każde doświadczenie jest cenne. To wszystko jest i będzie dla naszego rozwoju. Nasza dusza chce doświadczać i trzeba też pamiętać, że każdy z nas pojawia się z jakiegoś powodu i że dusze umówiły się na to.

Naszym rozwojem jest doświadczanie i wyciąganie z tego wszystkiego co najlepsze obojętnie co się dzieje. Kwestia podejścia co my z tym zrobimy i co z tego wyciągniemy? Po co to się dzieje? Po co to się pojawia? Przyjrzeć się sytuacji i odpowiedziom, znakom, które dostajemy od innych ludzi i od wszechświata.

Pobyć z sobą i z sytuacją. Nie zrzucać na kogoś, wziąć odpowiedzialność za nią. Poprosić siebie, swoją duszę o wsparcie. Stanąć z boku i popatrzeć na rzeczy z innej perspektywy, podjąć decyzje, odpowiednie działania. Postawić sobie cele.

Dać sobie czas. Poczuć sytuacje i informacje. Zweryfikować to co dostajemy od innych w zaufaniu do siebie i do swojej mocy, i swojej decyzyjności, nigdy nie oddając odpowiedzialności za siebie innym.

***

To jest Wasze życie i Wasze decyzje. Zaufać sobie, że Ty wiesz po co tutaj jesteś i jaki masz cel. Informacje są po to, żeby sprawdzić jakie masz zaufanie do siebie i czy jest próba kontroli i manipulacji, żeby objąć inny kierunek. To Ty wiesz co jest dla Ciebie najlepsze, Twoja dusza wie 😉

Informacje też są po to, żeby Ci pomóc. Obserwuj. Patrz i słuchaj uważnie. Czasami coś jest powtarzane przez różnych ludzi jak mantrę. Wszechświat mówi do Ciebie cały czas. Czasami informacje są po to, żeby pchnąć Cię naprzód do rozwoju.

Moim kierunkiem jest połączenie z sobą, ze swoją duszą, a nie tym co na zewnątrz. Szukanie informacji w sobie, a nie na zewnątrz. Zadawanie pytań jest kluczem. Zadawajcie pytania. Pracujcie z pytaniami.

Kiedyś szukałam informacji na zewnątrz i mam różne doświadczenia w swoim duchowym rozwoju, tak jak wiele osób, i różnie oceniane są osoby pracujące z energiami, ale wiem, że to wszystko było moim doświadczeniem i było mi bardzo potrzebne na mojej duchowej ścieżce.

***

Miałam tego wszystkiego doświadczyć i za każde doświadczenie jestem wdzięczna. Mega szkoła, którą tak naprawdę sama sobie zafundowałam. Jeszcze jedna sprawa, bardzo ważna. Wszyscy mamy swoje dary do wykorzystania i swoje talenty. Kochani nie ma dobrych i złych informacji.

Każdy z nas ma tutaj swoją cząstkę pracy do wykonania w swojej ewolucji i takie osoby jak bioenergoterapeuci, jasnowidzowie, wróżki mają wspaniałe moce i talenty, wspaniałe możliwości i są tutaj tak samo potrzebni jak każdy z nas.

Pojawiają się tutaj, żeby pokazać nam inne warstwy i możliwości naszego istnienia tutaj na Ziemi i całej naszej istoty. Pomagają nam się rozwijać. Tacy ludzie z jakiegoś powodu pojawiają się na naszej drodze i wykonują bardzo dużą pracę. Poproszenie kogoś o pomoc jest dobre, a czasami bardzo potrzebne w zależności od sytuacji.

***

Kwestia tego, żeby umieć wykorzystać ten moment i zweryfikować w zaufaniu do siebie informacje, które dostajemy nie oddając swojej mocy. Warto mieć kontakt z takimi osobami co jakiś czas, ale nigdy się od nikogo nie uzależniać. Warto rozmawiać, warto doświadczać. Korzystać z możliwości rozwijania się i pomocy, bo każdy z nas spełnia tutaj jakąś rolę, ale budować siebie i swoją siłę.

Dalej jest we mnie ciekawość jak rozwijają się inne osoby, jak pracują nad sobą, jak oni to robią itd…Ta ciekawość rozwija też mnie 😉 Po drodze dostałam dużo odpowiedzi, nie zawsze takie jakbym chciała, ale wiele z nich uruchomiło moje jasnowidzenia i aktywowało moje dary, pomogło mi się rozwijać, a moja buntownicza natura dziecka indygo dawała mi dodatkowego Powera 😉

Kochani podejście: wezmę z tego wszystko co najlepsze i na tym wzrosnę, rozwinę się, jest cudowne i ma moc! Serce i dusza popychają do działań i szukania rozwiązań. Nigdy nie wiadomo w jaki sposób nastąpi uwolnienie i rozwój! Ta magia życia cały czas jest do odkrycia! Z perspektywy lat docenianie i widzenie całego spectrum wzrasta, a może już warto poczuć tą wdzięczność? 😉

***

Cisza nie jest pusta… jest pełna odpowiedzi. Medytacja ma moc. Wyciszenie się ma moc. Oddychanie ma moc. Działanie z intencją ma moc. Rozmowa z duszą ma moc! Fioletowy płomień ma moc! Prośba o pomoc ma moc. Prośba o rozpuszczenie oporu i ciężkości ma moc, żeby nadać kierunek uwalniający każdemu dniu.

Wiele lat temu ktoś mi polecił ,,Fioletowy Płomień” Elizabeth Clare Prophet… uzdrowić ciało, umysł i duszę. Polecam moc fioletowego ognia do odblokowywania energii i oczyszczania karmy a nawet ściągania bólu z ciała, czego sama doświadczyłam i mnóstwa innych rzeczy, o których wspomniane jest w tej małej fioletowej książeczce.

Oczywiście działamy z intencją, bo wtedy siła jest większa! Kochani czarujmy dobrymi energiami i wszystko się pięknie ułoży!

***

Pamiętajmy, że to są narzędzia, a celem jest czyste połączenie z duszą. Dla mnie to był jeden z etapów rozwoju. Są zwolennicy i przeciwnicy. Myślę, że każdy sam powinien sobie poszukać odpowiedzi i pewnych rzeczy doświadczyć. Wtedy wyciąga się najlepsze wnioski i najlepszy rozwój.

W pewnym momencie zamiast szukać na zewnątrz zaczęłam szukać w sobie odpowiedzi. Przyszedł czas, że zamiast prosić podczas medytacji o pomoc i wsparcie inne istoty, wniebowstąpionych mistrzów itd… proszę o to tylko swoją duszę, chociaż przyznam się, że dzięki fioletowemu płomieniu doświadczyłam połączenia ze świetlistymi istotami z wyższych wymiarów i otrzymałam bardzo dużo wsparcia i informacji oraz jasnowidzenia.

Te sytuacje sprawdziłam sobie czy te istoty były autentyczne czy nie, czy nie były oszukane, podczas hipnozy regresyjnej, bo to jest bardzo ważne, bo zawsze chodzi o naszą energię i prawdę, a nie manipulację.

***

Doświadczam różnych sytuacji gdzie bez fioletowego płomienia dostaję informacje i wsparcie na planie Ziemskim od takich istot…. ale trzeba uważać i traktować to rozsądnie. Głównie skupiam się na połączeniu ze swoją duszą. Dusza ma dostęp do każdej informacji i wie najlepiej co dla nas jest dobre.

Jest wiele manipulacji w duchowości w nurcie New Age i ani mru mru o prawdzie jak ten świat tutaj naprawdę wygląda. To wciąż jest do odkrycia 😉 Ten kto doświadczył różnych rzeczy i ma odwagę iść dalej i się tym dzielić to robi mega pracę na tej Ziemi. Szukanie prawdy wymaga odwagi i wcale nie jest łatwe.

***

Do napisania tego wpisu zainspirowały mnie rozmowy z moimi znajomymi i bliskimi mi osobami. Sama sobie zadaję pytanie co mogę zrobić, jak mogę pomóc w tej sytuacji sobie, moim bliskim, znajomym i każdej istocie na tej planecie - jak mogę pomóc Gaji i nam wszystkim w podniesieniu wibracji i ochrony przed negatywnymi energiami?

Polecam Wam z całego serca, bo mnie znajomi pytają jak mogą pomóc innym na odległość? Możemy pomóc każdej istocie na tej planecie wysyłając dobrą intencję i otwierając serca, przesyłając pozytywne myśli. Wszyscy jesteśmy połączeni. Bardzo Wam polecam, kto chce to skorzysta... dla mnie ogromna siła transformacji energii - siła Fioletowego Płomienia, która czyni mega cuda!

***

Fajne jest to, że aparat potrafi uchwycić różnokolorowe energie, których my nie widzimy! Takie magiczne kolorowe bańki, tzw. orby, bardzo często mi się zdarzają i bardzo mi się podobają.  Ciekawe jest to, że tam gdzie medytuje z fioletowym płomieniem pojawiają się na zdjęciach fioletowe 😉

Jest dużo magii w tym wszystkim jeśli się uruchomi dobre energie. Wyjątkowo na koniec miesiąca wpis, bo dzisiaj jest dużo fajnej energii i dla mnie już zadziały się cudowne rzeczy i z moim bliźniaczym płomieniem, na poziomie duchowym wskoczyliśmy na wyższy poziom i idzie moc!

Rozwijamy się! Praca w energii każdego dnia działa cuda i warto się na niej skupiać 😉 30.03. niech się dzieje dużo pięknych transformacji na wielu poziomach poprzez otwarty dzisiejszy portal, dla każdego kto pragnie dobra 😉

***

Mam błogość w sercu, spokój, wdzięczność i ciszę. Delektuję się tym. Jestem wdzięczna za wszystko, za każde doświadczenie i za to w jakim miejscu jestem teraz. Tematów jest tysiące… poczekają cierpliwie na mnie 😉

***

W tym miesiącu wyjątkowo wpis pojawia się 02.02.2022 !!! Dla mnie bardzo wyjątkowa data z kilku powodów. Nie tylko z powodu portalu energetycznego o niezwykłej synchronizacji liczb, ale także dlatego, że miałam szczęście pojawić się w tym kolejnym wcieleniu, tutaj na Ziemi, w tak niezwykły dzień jakim jest portal energetyczny 😉

Niesamowite jest dla mnie to w jakim miejscu jestem teraz i uświadomienie sobie tego jaki proces – rozwój przechodzi moja dusza. Bardzo ważne jest mieć cel i parcie na rozwój. Uświadomienie sobie, że to co było dotąd niemożliwe może stać się możliwe jest cudowne!

Cuda zdarzają się tym, którzy ich pragną i tym, którzy działają z poziomu serca w tym kierunku. Wtedy skok kwantowy jest możliwy. Ogólnie jestem za tym, żeby patrzeć w przyszłość i nie odwracać się za siebie, ale czasami warto zerknąć wstecz, żeby coś z tego wyciągnąć i zaobserwować np. jak rozwija się nasza istota 😉

Docenić siebie w procesie to wielka rzecz pomimo trudności. Mnie wiele razy uratowało to, że doceniam małe rzeczy i podejście ok damy radę, idziemy dalej 😉 Nigdy nie warto się poddawać, bo tak naprawdę nigdy nie wiadomo jak i kiedy stanie się to czego pragniecie z głębi serca.

***

Życie jest pełne niespodzianek. Jeśli czegoś pragniesz Twoja dusza i wszechświat znajdą rozwiązanie. Niestety życie na Ziemi odbywało się dotąd w trzecim wymiarze. Teraz czas na zmiany. I te zmiany też potrzebują czasu, żeby wejść w pięciowymiarowe istnienie. Bardzo dużo zależy od nas. Zawsze może być lepiej i lżej.

Bardzo dużo osób jest utwierdzonych w tym, że życie na Ziemi ma być ciężkie i trudne i że to jest ok, dają na to zgodę. Mi zawsze coś nie grało. Nigdy nie dawałam na to zgody. Zawsze szukałam rozwiązań, bo czułam, że istnieją. Tak można wyjść ze schematów i tak można się uwalniać.

Doświadczam jak wielu z Was różnego spektrum doświadczeń na tej Ziemi, ale szukam siły i rozwiązań, bo samo nic się nie zrobi. Pozytywne podejście jest moją siłą i manifestacją, ale wymaga koncentracji na rzeczach właściwych cały czas.

I tak obserwując mój proces od wielu lat co roku robię skok kwantowy. Jestem bardzo wdzięczna, że przetrwałam trudne momenty i mogę dzisiaj dzielić się tym w moim wspaniałym projekcie, który we wrześniu rozpoczął kolejny mój proces i pracę w energii na bardziej świadomym poziomie.

***

W momencie kiedy jesteśmy zmuszeni szukać rozwiązań mamy możliwość największego rozwoju. Doświadczyłam rzeczy, na które nasz system nie daje rozwiązań. Nie wiadomo było gdzie szukać pomocy i co z tym zrobić. Jedyną opcją i najlepszym rozwiązaniem okazała się hipnoza regresyjna. Podziały się cuda. Obciążenia i blokady zniknęły.

Kolejnym dla mnie cudem było to, że w końcu mogłam wykorzystać moje zdolności i uczyć się robić sesje hipnozy regresyjnej. Dzięki temu zobaczyłam jak wielowymiarowymi istotami jesteśmy i z jakim bagażem schodzimy tutaj na Ziemię.

Niestety z moim Bliżniaczym Płomieniem mieliśmy tutaj wiele trudnych wcieleń i za każdym razem jak się spotkaliśmy odpalały kolejne podpięcia i pakty. To bardzo potrzebowało uwolnienia. Bardzo mało jest info o Bliżniaczych Płomieniach jak sobie radzić w tej sytuacji i jak się oczyszczać.

Bliżniaki bardzo często są zdezorientowane jak wymiata na całego w energiach i jest wiele cierpienia, bo ich miłość jest wykorzystywana. Jak zobaczyłam moją wędrówkę po kosmosie i mojego bliżniaka i jak nasza dusza – jedność została podzielona to po prostu szok jaka kontrola i manipulacja i na Ziemi ta sama akcja.

Jak uczyłam się pracy jako medium mogłam bardzo dużo pomóc sobie i mojemu bliżniakowi ściągając nasze wspólne obciążenia duchowe. Zawsze jest jakieś rozwiązanie.

***

Niesamowite jest dla mnie to, że ostatnio sobie uświadomiłam, że aktualnie od września powtarzam ten sam cykl - proces oczyszczający na wyższym poziomie, co ponad rok temu i że zaczęło się to w tym samym miesiącu jak zaczęłam się uczyć robić sesje hipnozy. Poszły wtedy największe uwolnienia i teraz też tak się dzieje.

Tylko tym razem robię to sama i bez wchodzenia w hipnozę czy nawet medytację. Robię to dużo szybciej niż jak robiłam sesje. Nauczyłam się rozmawiać z moją duszą i z duszą mojego Bliżniaczego Płomienia. Kochani wszystko jest możliwe. Zastanawiałam się jak robią to inni i pytałam jak to jest możliwe? Podjęłam też decyzję, że poradzę sobie z tym sama i dam radę. To bardzo dużo otwiera!

Nawet wiem ile ten proces będzie trwał i jaki będzie kolejny, bo patrząc wstecz widzę jak to działa! Coraz częściej pojawia się teoria, że KARMY nie ma. Tak, jak się ją pooczyszcza i się ją uwolni, bo teraz taki proces dla całej Ziemi, żeby przejść na wysokie wibracje.

U mnie praca wre w energii i odkrywanie swojej mocy i swoich możliwości cały czas mnie zaskakuje. Po prostu widzę i czuję i rozprawiam się z tym od razu. Jestem wdzięczna, że praca nad unią w energii przynosi efekty, bo mój Bliźniaczy Płomień pojawia się od razu na planie duchowym i mnie wspiera! Jest MOC za każdym razem! Życzę Wam lekkości i łatwości w każdym procesie, bo to potem pięknie procentuje!

***

Warto zacząć każdy dzień od czegoś dobrego i uruchomić dobre energie do działania. Jestem za tym, aby dbać o siebie na wielu poziomach i celebrować każdy dzień, bo jest on nam dany do wykorzystania w jak najlepszy dla nas sposób i ma potencjał zmian na lepsze.

To zawsze jest nasz wybór co z nim zrobimy i jakie decyzje podejmiemy, jak go wykorzystamy i jaki kierunek mu nadamy i jak nam taki dzień zaprocentuje.

Jestem osobą, która na dłuższą metę nie potrafi żyć bez medytacji i rozwoju duchowego. Dla mnie życie traci sens i głębię a tą głębią jest prawdziwa nasza istota i jej cichy głos oraz pasja duszy z poziomu serca.

***

Dla mnie najważniejsze jest zatrzymać się na chwilę codziennie i dopuścić do głosu swoją duszę wyciszając się i oddychając. W zabieganym świecie często nie słyszymy siebie! Wystarczy parę minut każdego dnia, aby ćwiczyć uważność i koncentrację, być obecnym Tu i Teraz.

Duchowość jest bardzo prosta. Jest wiele różnych technik medytacji i każdy może znaleźć coś dla siebie. Ważne, żeby to robić systematycznie i zacznie to nam procentować na różnych poziomach.

Podejście: Najpierw ja, a potem reszta świata działa cuda i z poziomu wyciszenia zmienia się punkt widzenia 😉 Chodzi o równowagę i harmonię.

***

Podczas medytacji możemy się oczyszczać z negatywnych energii, ze zmęczenia, aktywując nowe energie do działania, uzdrawiać się i odmładzać, odzyskiwać spokój i dobre nastawienie prosząc o to, żeby dzień zaczął się lekko i wszystko pięknie się ułożyło…możliwości jest wiele.

Sama tworzę sobie różne medytacje lub korzystam z narzędzi, którymi się podzielę. Chodzi o chwilę wyciszenia i koncentracji na rzeczach właściwych. Zawsze warto się zatrzymać 😉

Taką medytacją może być chwila modlitwy i intencji i wcale nie musimy medytować w pozycji lotosu. Swoją medytację rozkładam sobie na cały dzień utrzymując koncentrację.

Taką medytacją dynamiczną może być robienie sobie listy wdzięczności na codziennym spacerze podkręcając swoje cele, o czym już pisałam 😉

***

Po uruchomieniu energii kundalini praktycznie cały czas jesteśmy w tym stanie. Jeśli stosujemy typowe medytacje i korzystamy z różnych technik na you tubie zawsze warto sobie założyć ochronę, a co za tym idzie zawsze warto prosić o ochronę przed snem i na cały dzień zwłaszcza jeśli rozwijamy się duchowo, bo zaczynamy wtedy coraz bardziej świecić!

Afirmacja: Jestem zawsze i wszędzie bezpieczna/bezpieczny zawsze będzie miłym dodatkiem i formą kreacji bezpieczeństwa każdego dnia 😉 Proście swoją duszę o pomoc! Ona zawsze Wam pomoże i w ten sposób korzystajcie ze swojej mocy!

Jak tak robię zawsze słyszę głos: Twoje życzenie jest dla mnie rozkazem 😉 i to jest baaardzo niesamowite! Ps. Taką medytacją dla twórców artystów jest tworzenie swoich dzieł! TAK jesteśmy wtedy w tym wyjątkowym stanie 😉 Dlatego tak to lubimy 😉

***

Mam wrażenie, że z każdym rokiem siła portali przybiera na sile, a może to świadomość ludzi jest coraz większa i nasza planeta się tak bardzo zmienia. Przejście z wymiaru 3D do istnienia i funkcjonowania w wymiarze 5D jest wyzwaniem, ale im bardziej świadomi tego jesteśmy tym częściej taki skok kwantowy możemy robić i przez taki portal przechodzić!

Transformacja jest cały czas i ilość napływających energii jest niezwykła. Kto bardziej sensytywny ten czuje, a kto i bardziej świadomy też poczuje i wykorzysta to cudowne światło do działania. Dzisiaj portal 21.12. Podobno jeden z najsilniejszych w tym roku, o czym można poczytać w internecie, bo coraz więcej informacji się pojawia na ten temat, więc nie będę się rozpisywać.

Każda synchronizacja liczb ma jakiś przekaz i coś otwiera. Za nami 12.12 a przed nami 01.01. Chciałabym napisać o swoich doświadczeniach z portalami w moich snach i w moim malarstwie, a przede wszystkim o świadomości ich tworzenia, bo to jest mega ważna sprawa i myślę, że zawsze warto dodać coś swojego w tym temacie.

***

Energie ostatnio stały się bardzo intensywne i mogą wydawać się chaotyczne, ale to czas przejścia ze starego w nowe i domykają się stare cykle i procesy... jednocześnie już pojawiają się nowe innowacje i niespodzianki! Czas zmian nabiera tempa!

Każdy portal to czas przejścia... czas zmian... Przechodząc z 3D musimy przejść przez 4D i sobie w nim poradzić, żeby trafić do wymiaru 5D. Jak ktoś świadomie nad sobą pracuje i podnosi sobie wibracje to szybko i łatwo wskakuje w 5D, ale trzeba też pamiętać o zmianach w funkcjonowaniu naszego ciała, bo każda zmiana energii zmienia też ciało i np. uruchamia procesy oczyszczające i możemy być też bardziej zmęczeni, ale warto się zawsze skupić na energii.

Nasze ciała zmieniają się z węglowego w krystaliczne i będą miały dużo lepszą i bardziej świetlistą energię. Dwa światy się spotkały i przestrzeń załamały... Zamieszanie spowodowały... Metamorfoza trwa... Iluzja jest perfekcyjna i można ją kształtować cały czas! Korzystajcie z tych energii na całego 😉

***

Chciałam wyczarować Wam wpis o moich portalach, które tworzę każdego dnia energetycznie i w malarstwie, bo taki potencjał ma moja dusza, więc powstanie kolejny wpis o portalach, bo to dla mnie duży temat 😉 Dzisiaj pozwoliłam się poprowadzić mojej duszy.

Podejście czyni cuda. Pozwalam sobie ewoluować i się zmieniać. Wolność istnienia jest cudowna. Czas zmian i ekspansji nastąpił. Otwieram potencjał. Otwieram portal. Pragnę zmiany, więc działam! Na tej zasadzie energetycznie tworzą się potencjały. Zmieniam światy i zmieniam przestrzenie. To zawsze jest wybór, że wybieramy dla siebie wszystko co najlepsze! Decyzja 😉

,,Jesteśmy podróżnikami na kosmicznych szlakach - pyłem gwiezdnym, unoszonym w wirującym tańcu nieskończoności." Deepak Chopra. Jesteśmy tutaj, żeby doświadczać i ewoluować. Życzę Wam samych cudownych, energetycznych doznań w nadchodzącym czasie i magicznych niespodzianek! Pięknej transformacji i zmiany na lepsze na każdym poziomie życia. Niech się dzieją cuda 😉

***

Mój Bliżniaczy Płomień nazwał mnie kiedyś kryształowym kluczem. Podobno pojawiam się wtedy jak jestem potrzebna. Coś w tym jest, bo po to stworzyłam cały ten projekt. Każdy z nas ma swoją ścieżkę w odkrywaniu siebie i rozwoju świadomości aż do całkowitego przebudzenia się.

Rozwój duchowy to coś więcej niż ,,bajeczki o energiach i zabawa medytacją”. To ciężka praca nad sobą. To uwalnianie siebie z wielu warstw ograniczających nas programów i masek ego, negatywnych przestrzeni duchowych i podpięć itd. To odkrywanie swojej prawdziwej istoty i swojej mocy.

To radzenie sobie w bardzo trudnych sytuacjach. Prawdziwy duchowy przewodnik przeszedł przez doświadczenie przebudzenia lub poprzez urodzenie się z duchowymi darami i poszukiwania swoich potencjałów oraz tego kim jest naprawdę.

Takie osoby przechodzą przez ciemną noc duszy, albo aktywację poprzez wniebowstąpienie, otwarcie energii kundalini i doświadczenie poparte szukaniem rozwiązań.

***

Najpierw trzeba umieć pomóc sobie i pracować nad sobą, żeby móc pomóc drugiej osobie. Bardzo ważna jest autentyczność i szczerość. Zachęcam do bycia szczerym wobec siebie i zanim się do kogokolwiek udacie poprzebywajcie z sobą na spokojnie i bez pośpiechu.

Do odważnych świat należy. Ten kto ma odwagę szukać prawdy wychodzi poza schematy i stwarza sobie możliwości rozwoju i szczęścia. Prawda uwalnia. Kto jej pragnie, zawsze rozwinie skrzydła. Złote myśli, złote i niebieskie... Ten kto ma odwagę zmierzyć się ze swoją prawdą daje sobie wolność. Ego nie lubi prawdy, ego lubi być głaskane.

***

Empatia na bardzo wysokim poziomie to jest mega wyzwanie. Takie osoby czują i widzą dużo więcej. Czują emocje innych z dużo większą siłą. Empatia na bardzo wysokim poziomie to moc jasnowidzenia i jasnoodczuwania oraz min. zdolności telepatyczne. Jak ktoś ma bardzo dużą sensytywność i czuje energie to potrafi zajrzeć w każdą osobę i sytuację. To jest bardzo duża wrażliwość.

Wiedząc, że ją mam od dziecka chciałam wiedzieć jakie są tego możliwości i co mogę z tym zrobić. Z czasem dowiedziałam się, że jestem dzieckiem indygo, co widać po moich oczach i że mam białą barwę głosu. Wychodzenie z ciała to moja specjalność 😉

Jak byłam dzieckiem zdarzało mi się to szokujące przeżycie wiele razy… problem w tym, że nie wiadomo było komu o tym powiedzieć i jak sobie z tym radzić, bo nie wiedziałam co się ze mną dzieje.

Problem w tym, że wiele osób ma różne zdolności i boi się o tym mówić, bo system tego świata uczy, żeby takie rzeczy blokować i osoby o wysokiej wrażliwości bardzo często są poniżane i wyśmiewane.

A zobaczcie jak technika się rozwija i jak dalej blokowana jest nasza moc na wielu poziomach i świadomość. Jeśli macie takie dary to cudownie i zawsze miejcie odwagę do bycia sobą 😉

***

Bywam w wielu światach i zawsze czułam, że to jest mega wyzwanie to ogarnąć i życie tutaj. Fruwanie jest super, ale uziemienie też jest bardzo ważne. Prawdziwa duchowość to połączenie tych dwóch aspektów – ,,bujania w obłokach” i mocnego stąpania po ziemi. To korzystanie ze swoich możliwości i potencjałów.

Pozwoliłam sobie naturalnie się rozwijać, ale ciekawość rosła i zaczęłam pytać jak była taka możliwość, bo takich osób jest mało. Ktoś mi kiedyś powiedział, że mam moc zaglądania do poprzednich wcieleń… wtedy jeszcze nie byłam tego świadoma, że wizje, które mi przychodzą są wspomnieniami z innych żyć.

Po spotkaniu swojego Bliżniaczego Płomienia zaczęłam sobie świadomie przypominać nawet te zanim trafiliśmy tutaj na Ziemię. Potem otworzył się kolejny potencjał dzięki temu, że zrobiłam sobie hipnozę regresyjną, która dała mi możliwość rozwoju jako medium i przede wszystkim pomogłam bardzo dużo sobie i bliskim mi osobom i zobaczyłam jakie są tego możliwości.

***

Tak wygląda moja historia w bardzo dużym skrócie. Cały czas siebie odkrywam i pracuję nad sobą. Cały czas robię sobie sesje co jakiś czas i się oczyszczam, bo to odblokowuje i zwiększa moje możliwości na wielu poziomach mojego życia. Świadomość wielowymiarowości każdego z nas.

Jestem wdzięczna za każde doświadczenie w moim życiu, nawet te najtrudniejsze, bo dzięki temu jestem tutaj gdzie jestem i cały czas odkrywam. Transcendencja. Warto się dzielić doświadczeniami. Dla mnie nie ma rzeczy niemożliwych. Potencjał możliwości jest ogromny!

Serdecznie zapraszam! Niech się dzieje wszystko co najlepsze dla każdej istoty 😉

PS. To był jeden z najtrudniejszych wpisów dla mnie, bo jak napisać o sobie, żeby było dobrze, a ja lubię żyć w prawdzie i lubię być sobą 😉 Jeśli ktoś ma z tym problem no to sorry.

PS. Moje ulubione hasło: Jak wiesz jak coś działa, Jesteś w stanie rozwalić system 😉

***

Dzięki indukcji hipnotycznej możemy zrobić test na wprowadzenie siebie w hipnozę. Istnieje wiele metod hipnozy i autohipnozy. Bardzo często ludzie boją się wejścia w taki stan z różnych powodów min. dlatego, że wydaje im się, że stracą nad sobą kontrolę i ktoś ją przejmie za nich i zrobi coś wbrew ich woli.

Sama się tego bałam i decyzję o hipnozie regresyjnej przesuwałam w czasie mając nadzieję na jak najlepsze rozwiązanie, bo mało o tym wiedziałam. Moja intencja została zrealizowana. Ktoś mi podsunął kontakt do medium i wyjaśnił jak to wygląda.

Przesłuchałam parę sesji. Okazało się to dużo prostsze niż myślałam… a potem zapisałam się do medium i zaczęłam jedną z największych przygód w moim życiu, bo już na pierwszej sesji poczułam, że ja też tak mogę. Zawsze miałam dużą łatwość łączenia się ze światem duchowym i na pierwszej sesji dla mnie też tam byłam 😉

***

Indukcja hipnotyczna i stan wejścia w hipnozę jest czymś o wiele głębszym niż sama medytacja i warto się do tego jak najlepiej przygotować. Zawsze warto stworzyć sobie ochronę tak samo jak przed wejściem w medytację, o czym mało osób wie i to stosuje.

Każdy świat funkcjonuje na swoich warunkach i podstawa to nasza siła, moc i bezpieczeństwo. Wiele osób odczuwa strach przed hipnozą, bo tak naprawdę ten strach i te emocje generują byty i pasożyty energetyczne na poziomie duchowym, żeby osoba się od nich nie uwolniła, bo przecież zostanie im zabrana energia, którą się doładowują każdego dnia.

Świadomość rzeczy uwalnia i warto patrzeć na każdą sytuację z wielu stron, bo wszystko ma wiele warstw… czy to na pewno są nasze emocje? Kolejną rzeczą na, którą warto zwrócić uwagę jest to, że system nie uczy nas ani nie daje nam rozwiązań, więc stąd ten dyskomfort przed nieznanym, co powinno być naszą naturalną wiedzą i świadomością jak sobie pomóc.

***

Pierwszą indukcję hipnotyczną zrobiłam sobie po 3 sesjach hipnozy regresyjnej, które były dla mnie bardzo uwalniające i już mniej więcej wiedziałam jak to wygląda. Bardzo ważne jest to, że zanim zrobiłam sobie autohipnozę już się oczyszczałam na poziomie duchowym, byłam po tych trzech sesjach.

W świecie duchowym są potężne siły wpływające na nasze życie. Myślę, że takie podejście jest dużo bezpieczniejsze. Oczywiście są osoby, które bez oczyszczania się robią sobie indukcje i się rozwijają. Każdy przypadek jest indywidualny, ja jednak tego nie polecam.

Mając świadomość tego co zdarzało mi się już podczas medytacji zawsze warto się jak najlepiej przygotować. To tak jak robienie prawa jazdy w tym świecie 😉 Robimy to etapami i dbamy o bezpieczeństwo.

Warto o tym wiedzieć, że im bardziej oczyszczona osoba, tym ma większe możliwości widzenia i odczytywania informacji podczas sesji, bo nie są one zanieczyszczane przez byty, implanty, programy itd.  Dlatego też tak ważna jest rola operatora, który dba o nasze bezpieczeństwo i jest wsparciem.

***

Zanim zaczęłam współpracę z operatorem ucząc się wchodzenia w hipnozę zrobiłam sobie kilka indukcji hipnotycznych, którymi się z Wami podzielę w kolejnych wpisach, ale najlepsze było to, że po wejściu w ten stan byłam zaskoczona tym, że jestem jeszcze bardziej świadoma bycia tu i teraz, i tam jednocześnie niż normalnie jestem w życiu!

Jakbym funkcjonowała w dwóch światach na raz. Super świadomość a nie tj. nam się wydaje brak świadomości i brak kontroli, a do tego za każdym razem super sobie odpoczęłam i się zrelaksowałam jak na duchowym spa! 😉

Mój organizm to odczuwał tak, że nawet bóle z ciała mi znikały, bo tam się potrafimy świetnie regenerować! 😉 W trakcie takiego stanu mamy dużo większą moc do samo uzdrawiania. Cudownie jest także odbyć podróż nie poruszając się a czując wszystko jak w realu przenosząc się do innych wymiarów i innych światów 😉

***

Już od jakiegoś czasu na portalach duchowych pojawiają się informacje o nadchodzącym portalu 11.11. 2011 otwierającym bramy wszechświata i najsilniej aktywującym się o godz. 11:11 tego samego dnia. Taki portal ma bardzo dobrą energię aktywującą kody światła duszy każdego z nas.

Dzieje się to co roku i jest to tak zwana Brama 11:11 wysoko wibracyjnej energii, która otwiera dostęp do wyższej świadomości i mistrzostwa naszej duszy. Rozwijając swoją świadomość coraz częściej spotykałam osoby doświadczające tzw. flow, którym zdarzały się tzw. znaki potwierdzające to np. w liczbach.

Powszechne kody przebudzenia świadomości, synchroniczne godziny i daty 02.02, 12.12, 11:11, 20:20, itd. to doświadczanie połączenia ze wszechświatem w sposób bardziej harmonijny i przede wszystkim z samym sobą, ze swoją duszą oraz manifestacją jej siły i kreacji.

***

Też kiedyś tego zapragnęłam i po obudzeniu energii kundalini zaczęłam tego doświadczać. Kochani DECYZJA! I będę to podkreślać! Ma MOC 😉 Póżniej po spotkaniu swojego Bliżniaczego Płomienia te znaki nasiliły się i zaczęły się coraz częściej pojawiać.

Co ważne, było to dla mnie bardzo odczuwalne, że w te dni działy się wspaniałe rzeczy i wszystko działo się z lekkością i łatwością, bo były bardzo dobre energie. Takie świetlne kody to dla mnie znaki potwierdzające, że Jestem na tzw. flow dobrych energii.

Zawsze jak widzę synchronizację liczb to wypowiadam życzenia! Taki rytuał, ale okazuje się, że jak najbardziej wskazany! I w taki sposób można korzystać z takich portali i ich energii podkręcając moc swoich kreacji i pragnień 😉 Wszystko czego pragniesz jest możliwe i warto zacząć wierzyć w swoją moc wykorzystując te dobre energie, które nadchodzą.

***

Święte symbole i wzory liczbowe, tzw. Mistrzowskie Kody Wzniesienia 11.11 to potężna brama kodów świetlnych i otwarcie wyższego zrozumienia, które jest potężne dla Bliżniaczych Płomieni i każdej osoby, która tego doświadcza i jest na to gotowa.

Bardzo często w artykułach o Bliżniaczych Płomieniach jako ich symbol czy znak jedności, unii, synchronizacji pojawia się 11:11. W tym czasie istnieje możliwość wielkiej transformacji i uzyskania większego połączenia z duszą oraz uzyskania dostępu do nowych linii czasowych i nowego przeznaczenia, przebudzenia oraz do cudów, które pragnie Twoja dusza.

Doświadczamy wtedy transformacji ciała świetlistego i Mistrzostwa naszej duszy. Prawdopodobnie doświadczamy także wyzwalania i uwalniania bagaży energetycznych, które do tej pory nam towarzyszyły i to się dzieje już na kilka dni przed i po takim portalu, na 11 dni przed i 11 dni po otwarciu bram.

***

Energie, które spłyną na Ziemię przez taki portal zostaną aktywowane i będą działać przez jakiś dłuższy czas dla najwyższego dobra całej planety. W tym momencie następuje coś w stylu połączenia Nieba i Ziemi przez taki portal, wyższych wymiarów z ziemską energią planety i wszystkich istot.

Ciekawa Jestem co przyniesie nadchodzący portal 11:11 w tym roku? Pamiętajcie o tym, że dobrą energię trzeba tworzyć, a nie czekać na zbawienie pomimo napływających dobrych energii dla całej Ziemi. To Wy decydujecie czy dobra energia zawita do Waszego życia i każdy dzień może być dla Was takim portalem 😉 Jak mogę sprawić, że ten dzień będzie wspaniały?! I już otwieracie sobie portal! To na czym się skupiasz rośnie w siłę, więc co wybierasz?

DECYZJA I KIERUNEK naszej uwagi czyni cuda! Każdy portal jest zmianą, bo jest wejściem w nową przestrzeń jak również uruchomieniem nowych energii w zależności kto na ile jest gotowy. Ogromna brama 11.11 otwierająca drogę do potężnych zmian. Mogą się pojawić miłe niespodzianki 😉 Niech się dzieje wszystko co dla Was najlepsze! 😉

***

Spotkanie Bliżniaczych Płomieni jest bardzo wyjątkowe dla obu stron. Każda historia jest inna i wyjątkowa. Każda historia niesie ze sobą pozytywne i negatywne aspekty i o tym też trzeba wspomnieć, żeby mieć całe spektrum wyjątkowości tego połączenia.

W internecie jest bardzo dużo informacji na temat Bliżniaczych Płomieni i można sobie poszukać jak to połączenie wygląda. Z mojej strony chciałabym dodać czego tak naprawdę się doświadcza, bo często są zadawane mi pytania typu skąd wiem, że jestem Bliżniaczym Płomieniem lub po prostu jest brak zrozumienia czym takie połączenia są i jak ważną rolę odgrywają.

Swoją drogą jestem wdzięczna za osoby, które pojawiły się na mojej drodze dzieląc się ze mną swoim doświadczeniem i wiedzą, bo to pomogło mi podejmować kolejne dobre decyzje.

W swoich poszukiwaniach o co w tym wszystkim chodzi najlepsze rady dostałam od Bliżniaczych Płomieni i osób, które mi pomagały, bo tu jest poziom high do przerobienia i tylko działanie z prawdą serca pomaga znaleźć rozwiązania.

***

Ostatnie lata jest wielkie bum na Bliżniacze Płomienie i trzeba tutaj uważać na to czy to nie jest czasem wykreowana iluzja i zachcianka. Wiele osób szuka swojej drugiej połówki, bo wydaje im się, że z tego będzie romantyczna historia ich życia, a nie o to w tym chodzi.

Twój Bliżniaczy Płomień pojawia się w momencie kiedy jesteś na to gotowy i osiągasz swego rodzaju pełnię i rozwój duchowy, czyli świadomy… chociaż też nie koniecznie.

Jeśli spotykasz Bliżniaka to jest to bardzo wyjątkowa i szokująca dla Ciebie sytuacja i na pewno wtedy nie wiesz, że Jesteś Bliżniaczym Płomieniem. Tutaj otwierają się wrota i następuje aktywacja energii oraz odkrywanie siebie na wielu poziomach i tego kim jesteście naprawdę.

Każdemu połączeniu towarzyszy wiele znaków, ale zawsze warto sobie zadać następujące pytania: Czy naprawdę poznałem swój bliźniaczy płomień czy to jest bratnia dusza, a może fałszywy bliźniaczy płomień?

Trzeba mieć na uwadze wszystko i kierować się sercem i intuicją. We wszechświecie jest bardzo wiele manipulacji na wielu poziomach  i miłość jest do tego wykorzystywana!  Pamiętajcie też o szczerości wobec siebie i dajcie sobie czas na rozpoznanie sytuacji 😉

***

Jeśli naprawdę poznałeś swoją Lustrzaną duszę to to będzie tak silne i wrażeniowe każdego dnia, że będziesz wiedział, że to prawda pomimo wielu zawirowań negatywnych sytuacji i reakcji ludzi, którzy będą Ci chcieli wmówić, że jest inaczej lub, żebyś postąpił inaczej niż serce podpowiada i wyparł się bliżniaka.

Rzeczy, które się zaczynają dziać mają ogromną moc i jako Bliżniacze Płomienie wiecie o tym, że to jest wyjątkowe i wasze. To jest boskie połączenie i jeśli jest prawdziwe to nikt i nic nie jest w stanie tego zmienić.

Pamiętajcie o tym, żeby ufać sobie i temu co otrzymujecie. W dalszej części tego tematu omówię jak to jest i co się czuje i czego doświadcza. Swoją drogą jak piszę ten wpis to mój Bliżniaczy Płomień jest wniebowzięty w energiach! 😉

Połączenie Bliżniaczych Płomieni ma tutaj specyficzną rolę na Ziemi i jako Bliżniaczy Płomień wiem jak dużo to otwiera innym ludziom i jakim doświadczeniem możemy się dzielić. Dlatego też powstał ten projekt.

Dla mnie, żebym mogła dalej się rozwijać i dla każdej osoby, która będzie chciała z tego korzystać oraz dla mojego Bliżniaczego Płomienia, dzielę się z Wami Kochani rozwiązaniami, które odkryłam z poziomu serca i idę do przodu w procesach wdzięczna za każdy krok do przodu ku wolności i miłości 😉

***

© Magia Hipnozy 2022
closearrow-circle-o-downbars