Nauczono nas, żeby miłość szukać na zewnątrz, a nie w sobie. Tak wiele się mówi teraz o miłości do siebie, która jest najważniejszą miłością w naszym życiu. Tak wiele osób szuka tej miłości w drugiej osobie oczekując jej. Ostatnio wpadł mi super cytat, który jest idealny dla bliźniaczych dusz:

,,Możesz przeszukać wszechświat i nigdy nie znaleźć nikogo bardziej wartego miłości niż TY sam.”

***

Warto co jakiś czas zadać to samo pytanie i sprawdzić czy wszystko jest odblokowane w temacie, o który pytamy. Bardzo często się zdarza, że jedna dobrze zrobiona sesja wystarcza. Po aktywacji procesów i ich przerabianiu możemy zauważyć efekty czy są one takie jak tego pragniemy i jak czujemy, że powinno się w naszym życiu dziać.

Niestety czasem bywa tak, że trzeba podrążyć temat, bo wiem ze swojego doświadczenia, że jedna rzecz, która mnie interesowała była zablokowana z kilku stron na różne sposoby i można by tu wymieniać różne przykłady blokad.

Może podam przykład. Blokady mogą się pojawić, bo kilka bytów blokuje przepływ energii i trzeba odczepiać jednego po drugim lub pakty z kilkoma osobami i połączenia energetyczne tzw. nitki trzeba pousuwać. Kij ma zawsze dwa końce i warto się tej zasady trzymać.

Warto o to pytać i się upewniać zwłaszcza jeśli intuicja podpowiada nam, że coś jest jeszcze nie tak. Są takie kombinacje ciągnięcia energii przez byty, że w głowie się nie mieści.

Z moim bliżniakiem mieliśmy taką obstawę i takie historie zanim trafiliśmy tutaj na Ziemię, że można by to nazwać kosmiczną dynastią 😉 ale obiecaliśmy sobie znaleźć rozwiązanie tutaj na Ziemi, więc wszystko idzie w dobrym kierunku!

***

Ciekawą rzecz zauważyłam jak coraz bardziej się oczyszczam to coraz mniej rzeczy robi na mnie wrażenie, bo szczerze obojętnie jakie emocje coś w nas wywoła to jeśli bardzo pociągnie naszą uwagę to także naszą energię.

Połączenia energetyczne zdarzają się nie tylko w przypadku aktywacji negatywnych zdarzeń z negatywnymi osobami, ale także w przypadku aktywacji pozytywnych wydarzeń z pozytywnymi osobami może się okazać, że mamy pakty i połączenia polegające na impulsowaniu i wytrącaniu energii.

Trzeba obserwować. U mnie często zdarza się tak, że widzę pierwszy raz osobę i mówię: My się znamy 😉 Najlepiej być obserwatorem i wyłapywać niuanse.

A propo częstych informacji o napływających cudownych energiach na Ziemię co jakiś czas też mam dystans i nie robi to już na mnie wrażenia, bo niestety w duchowym świecie też jest wiele manipulacji.

Interesujące jest dla mnie podejście, że wszystko załatwi się samo jak transformujące energie zejdą na Ziemię i uwolnią się wszystkie siatki karmiczne i linie czasowe itd…itp…może właśnie chodzi o to, żeby odpuszczać oczyszczenie i pracę nad sobą i wybory, decyzje!

Może właśnie o to chodzi? Mogę się mylić… na pewno coś się dzieje i zmiany zachodzą, ja się nie znam… ale to co zrobimy dla siebie świadomie to wtedy mamy pewność, że coś zostało uwolnione! Jeśli pojawiają się na przestrzeni jakiekolwiek procesy i świetliste energie, potencjały zmian to wykorzystujmy je świadomie i wspierajmy ten proces 😉  

***

Bliżniacze Płomienie kontaktują się ze sobą cały czas na wielu poziomach i ich rozmowy oraz doświadczenia są często inne niż tutaj w świecie fizycznym, bo dusze umówiły się ze sobą na pewne rzeczy, których mają doświadczyć razem, aby wzrosnąć i się rozwinąć.

Najważniejsza w tym połączeniu jest miłość absolutna i pełne zrozumienie wielu warstw każdej sytuacji obydwojga. Hipnoza regresyjna pozwala uwalniać się bliżniakom z wszelkich obciążeń energetycznych i wspaniałą rzeczą, której doświadczam po każdym uwolnieniu jest to, że od razu czuję bicie serca mojego Bliżniaczego Płomienia i jego energię.

Wszelki opór i ciężkość znika, a energia między nami znowu zaczyna krążyć w radosny sposób i się przenikać. Jestem już po wielu wglądach i mam świadomość tego, że im dalej idę wszystko może się okazać manipulacją w jaką zostały wplątane dusze by zabierać im energię.

Jakiś czas temu po kolejnym uwolnieniu pomyślałam sobie: ,,Dopóki czuję bicie Twojego serca, Jesteś moim Bliżniaczym Płomieniem” i wtedy jego dusza pojawiła się przy mnie w innym wymiarze. Złapał moją dłoń i całując ją, patrząc mi w oczy mówi: ,,Jestem gotów na każdą prawdę z Tobą.”

Najpiękniejszy moment dla mnie po wielu procesach dla nas. Dusze mają wyższą mądrość i wiedzą co jest dla nas najlepsze. Wspaniałego miesiąca Wam życzę 😉

***

Bardzo często otrzymuję to pytanie jako ktoś kto doświadczył hipnozy regresyjnej będąc po stronie klienta, po stronie medium i osoby, która sama sobie robi uwolnienia i sama się w tym temacie rozwija. To czego doświadczyłam i ile dla siebie zrobiłam jest nie do opowiedzenia.

Po pierwszej sesji sobie myślałam, że na reszcie znalazłam super rozwiązanie i pewnie trzy sesje hipnozy regresyjnej mi wystarczą i w tym pomogę jeszcze mojemu Bliżniaczemu Płomieniowi i cała negatywność zniknie.

Niestety tak się nie stało i okazało się to dopiero początkiem podróży. Prawda jest taka, że wszystko zależy od sytuacji w jakiej się znajdujemy i co na ile chcemy dla siebie zrobić. Co na ile chcemy uwolnić i co chcemy zmienić w swoim życiu i w sobie.

Myślę, że warto szukać informacji jak ten wszechświat działa i co można sobie uwalniać. Warto zawsze z kimś o tym porozmawiać i posłuchać sobie różnych sesji hipnozy regresyjnej. Wejść w temat i się mu przyjrzeć.

***

Jak zaczęłam swoją podróż to im dalej idę, okazuje się, że pojawia się tyle warstw i tematów do oczyszczenia, że ilość tego jest nieprawdopodobna. U mnie sytuacja jest wyjątkowa, bo pracuję nad dwiema osobami, bo jestem połączona z moim Bliżniaczym Płomieniem i razem na planie duchowym wspieramy się w oczyszczaniu i informowaniu siebie co mamy jeszcze do zrobienia 😉

Sesje hipnozy regresyjnej zaleca się co pół roku i co pół roku się sprawdzać, żeby procesy na spokojnie się zmanifestowały. Jeśli ktoś chce się systematycznie oczyszczać i podnosić jakość swojego życia i nic strasznego się nie dzieje, może sobie to robić na spokojnie.

U mnie sytuacja była inna i pierwsze sesje robiłam co miesiąc, potem kolejne co tydzień, a teraz wglądy dla siebie robię prawie codziennie. Wszystko zależy od osoby i jej sytuacji, a tak poza tym to niestety w moim odczuciu nikt tutaj na Ziemię nie schodzi wolny.

To jak jesteśmy programowani, jakie filtry mamy i podpięcia, klątwy, pakty, połączenia energetyczne z innymi osobami z poprzednich wcieleń i tego życia… można by wiele wymieniać i wiem to ze swojego doświadczenia.

***

Mówi się, że wszyscy jesteśmy połączeni. Powiedzmy, że aktualnie odkrywam inną stronę tego powiedzenia 😉 Mało kto się tak oczyszcza jak ja i jestem wdzięczna za połączenie z moją duszą, że mi w tym pomaga, i że dusza mojego Bliżniaczego Płomienia cały czas mnie wspiera. Moim celem jest wolność na wszystkich poziomach i zrzucenie wszystkich iluzji.

To jest moje ostatnie wcielenie tutaj na Ziemi i wspaniale jest tutaj doświadczać jak idą takie uwolnienia i taki progres 😉 Czy warto robić kolejne sesje? Dla duszy to jest jak oddychanie 😉 To zawsze jest Wasz wybór i tylko Wy tak naprawdę możecie dać sobie wolność! Cudowności w kolejnym miesiącu 😉

***

Już nigdy nie będziesz taki sam. Już nigdy nie będziesz taka sama. Jak się rozwijasz i oczyszczasz i szukasz połączenia ze swoją duszą, ze swoją prawdziwą istotą to co jakiś czas manifestuje się w Twojej przestrzeni czystka i czysta karta.

Już nigdy nie będziesz taki sam. Już nigdy nie będziesz taka sama. Prawda potrzebuje wielu transformacji. Pamiętaj, że każdy świat, w którym istniejesz jest prawdziwy. Jesteśmy wielowymiarowi.

Ta rzeczywistość, która istnieje tutaj na Ziemi jest jedną z wielu i jest dla nas najbardziej odczuwalna, bo najbardziej jesteśmy na niej skupieni i wydaje nam się najbardziej realna z powodu fizyczności.

Światy współistnieją i na siebie wpływają. To kim jesteś w swojej czystej postaci jest najważniejsze.

Zatem czysta karta jest gotowa do wypełnienia pięknymi wyborami pasji duszy z poziomu serca. Niech dusza prowadzi 😉

***

Nie ma dobrych i złych doświadczeń. Nie ma dobrych i złych informacji. Wszystko ma znaczenie i z jakiegoś powodu się pojawia. Każda informacja i każde doświadczenie jest cenne. To wszystko jest i będzie dla naszego rozwoju. Nasza dusza chce doświadczać i trzeba też pamiętać, że każdy z nas pojawia się z jakiegoś powodu i że dusze umówiły się na to.

Naszym rozwojem jest doświadczanie i wyciąganie z tego wszystkiego co najlepsze obojętnie co się dzieje. Kwestia podejścia co my z tym zrobimy i co z tego wyciągniemy? Po co to się dzieje? Po co to się pojawia? Przyjrzeć się sytuacji i odpowiedziom, znakom, które dostajemy od innych ludzi i od wszechświata.

Pobyć z sobą i z sytuacją. Nie zrzucać na kogoś, wziąć odpowiedzialność za nią. Poprosić siebie, swoją duszę o wsparcie. Stanąć z boku i popatrzeć na rzeczy z innej perspektywy, podjąć decyzje, odpowiednie działania. Postawić sobie cele.

Dać sobie czas. Poczuć sytuacje i informacje. Zweryfikować to co dostajemy od innych w zaufaniu do siebie i do swojej mocy, i swojej decyzyjności, nigdy nie oddając odpowiedzialności za siebie innym.

***

To jest Wasze życie i Wasze decyzje. Zaufać sobie, że Ty wiesz po co tutaj jesteś i jaki masz cel. Informacje są po to, żeby sprawdzić jakie masz zaufanie do siebie i czy jest próba kontroli i manipulacji, żeby objąć inny kierunek. To Ty wiesz co jest dla Ciebie najlepsze, Twoja dusza wie 😉

Informacje też są po to, żeby Ci pomóc. Obserwuj. Patrz i słuchaj uważnie. Czasami coś jest powtarzane przez różnych ludzi jak mantrę. Wszechświat mówi do Ciebie cały czas. Czasami informacje są po to, żeby pchnąć Cię naprzód do rozwoju.

Moim kierunkiem jest połączenie z sobą, ze swoją duszą, a nie tym co na zewnątrz. Szukanie informacji w sobie, a nie na zewnątrz. Zadawanie pytań jest kluczem. Zadawajcie pytania. Pracujcie z pytaniami.

Kiedyś szukałam informacji na zewnątrz i mam różne doświadczenia w swoim duchowym rozwoju, tak jak wiele osób, i różnie oceniane są osoby pracujące z energiami, ale wiem, że to wszystko było moim doświadczeniem i było mi bardzo potrzebne na mojej duchowej ścieżce.

***

Miałam tego wszystkiego doświadczyć i za każde doświadczenie jestem wdzięczna. Mega szkoła, którą tak naprawdę sama sobie zafundowałam. Jeszcze jedna sprawa, bardzo ważna. Wszyscy mamy swoje dary do wykorzystania i swoje talenty. Kochani nie ma dobrych i złych informacji.

Każdy z nas ma tutaj swoją cząstkę pracy do wykonania w swojej ewolucji i takie osoby jak bioenergoterapeuci, jasnowidzowie, wróżki mają wspaniałe moce i talenty, wspaniałe możliwości i są tutaj tak samo potrzebni jak każdy z nas.

Pojawiają się tutaj, żeby pokazać nam inne warstwy i możliwości naszego istnienia tutaj na Ziemi i całej naszej istoty. Pomagają nam się rozwijać. Tacy ludzie z jakiegoś powodu pojawiają się na naszej drodze i wykonują bardzo dużą pracę. Poproszenie kogoś o pomoc jest dobre, a czasami bardzo potrzebne w zależności od sytuacji.

***

Kwestia tego, żeby umieć wykorzystać ten moment i zweryfikować w zaufaniu do siebie informacje, które dostajemy nie oddając swojej mocy. Warto mieć kontakt z takimi osobami co jakiś czas, ale nigdy się od nikogo nie uzależniać. Warto rozmawiać, warto doświadczać. Korzystać z możliwości rozwijania się i pomocy, bo każdy z nas spełnia tutaj jakąś rolę, ale budować siebie i swoją siłę.

Dalej jest we mnie ciekawość jak rozwijają się inne osoby, jak pracują nad sobą, jak oni to robią itd…Ta ciekawość rozwija też mnie 😉 Po drodze dostałam dużo odpowiedzi, nie zawsze takie jakbym chciała, ale wiele z nich uruchomiło moje jasnowidzenia i aktywowało moje dary, pomogło mi się rozwijać, a moja buntownicza natura dziecka indygo dawała mi dodatkowego Powera 😉

Kochani podejście: wezmę z tego wszystko co najlepsze i na tym wzrosnę, rozwinę się, jest cudowne i ma moc! Serce i dusza popychają do działań i szukania rozwiązań. Nigdy nie wiadomo w jaki sposób nastąpi uwolnienie i rozwój! Ta magia życia cały czas jest do odkrycia! Z perspektywy lat docenianie i widzenie całego spectrum wzrasta, a może już warto poczuć tą wdzięczność? 😉

***

Cisza nie jest pusta… jest pełna odpowiedzi. Medytacja ma moc. Wyciszenie się ma moc. Oddychanie ma moc. Działanie z intencją ma moc. Rozmowa z duszą ma moc! Fioletowy płomień ma moc! Prośba o pomoc ma moc. Prośba o rozpuszczenie oporu i ciężkości ma moc, żeby nadać kierunek uwalniający każdemu dniu.

Wiele lat temu ktoś mi polecił ,,Fioletowy Płomień” Elizabeth Clare Prophet… uzdrowić ciało, umysł i duszę. Polecam moc fioletowego ognia do odblokowywania energii i oczyszczania karmy a nawet ściągania bólu z ciała, czego sama doświadczyłam i mnóstwa innych rzeczy, o których wspomniane jest w tej małej fioletowej książeczce.

Oczywiście działamy z intencją, bo wtedy siła jest większa! Kochani czarujmy dobrymi energiami i wszystko się pięknie ułoży!

***

Pamiętajmy, że to są narzędzia, a celem jest czyste połączenie z duszą. Dla mnie to był jeden z etapów rozwoju. Są zwolennicy i przeciwnicy. Myślę, że każdy sam powinien sobie poszukać odpowiedzi i pewnych rzeczy doświadczyć. Wtedy wyciąga się najlepsze wnioski i najlepszy rozwój.

W pewnym momencie zamiast szukać na zewnątrz zaczęłam szukać w sobie odpowiedzi. Przyszedł czas, że zamiast prosić podczas medytacji o pomoc i wsparcie inne istoty, wniebowstąpionych mistrzów itd… proszę o to tylko swoją duszę, chociaż przyznam się, że dzięki fioletowemu płomieniu doświadczyłam połączenia ze świetlistymi istotami z wyższych wymiarów i otrzymałam bardzo dużo wsparcia i informacji oraz jasnowidzenia.

Te sytuacje sprawdziłam sobie czy te istoty były autentyczne czy nie, czy nie były oszukane, podczas hipnozy regresyjnej, bo to jest bardzo ważne, bo zawsze chodzi o naszą energię i prawdę, a nie manipulację.

***

Doświadczam różnych sytuacji gdzie bez fioletowego płomienia dostaję informacje i wsparcie na planie Ziemskim od takich istot…. ale trzeba uważać i traktować to rozsądnie. Głównie skupiam się na połączeniu ze swoją duszą. Dusza ma dostęp do każdej informacji i wie najlepiej co dla nas jest dobre.

Jest wiele manipulacji w duchowości w nurcie New Age i ani mru mru o prawdzie jak ten świat tutaj naprawdę wygląda. To wciąż jest do odkrycia 😉 Ten kto doświadczył różnych rzeczy i ma odwagę iść dalej i się tym dzielić to robi mega pracę na tej Ziemi. Szukanie prawdy wymaga odwagi i wcale nie jest łatwe.

***

Do napisania tego wpisu zainspirowały mnie rozmowy z moimi znajomymi i bliskimi mi osobami. Sama sobie zadaję pytanie co mogę zrobić, jak mogę pomóc w tej sytuacji sobie, moim bliskim, znajomym i każdej istocie na tej planecie - jak mogę pomóc Gaji i nam wszystkim w podniesieniu wibracji i ochrony przed negatywnymi energiami?

Polecam Wam z całego serca, bo mnie znajomi pytają jak mogą pomóc innym na odległość? Możemy pomóc każdej istocie na tej planecie wysyłając dobrą intencję i otwierając serca, przesyłając pozytywne myśli. Wszyscy jesteśmy połączeni. Bardzo Wam polecam, kto chce to skorzysta... dla mnie ogromna siła transformacji energii - siła Fioletowego Płomienia, która czyni mega cuda!

***

Fajne jest to, że aparat potrafi uchwycić różnokolorowe energie, których my nie widzimy! Takie magiczne kolorowe bańki, tzw. orby, bardzo często mi się zdarzają i bardzo mi się podobają.  Ciekawe jest to, że tam gdzie medytuje z fioletowym płomieniem pojawiają się na zdjęciach fioletowe 😉

Jest dużo magii w tym wszystkim jeśli się uruchomi dobre energie. Wyjątkowo na koniec miesiąca wpis, bo dzisiaj jest dużo fajnej energii i dla mnie już zadziały się cudowne rzeczy i z moim bliźniaczym płomieniem, na poziomie duchowym wskoczyliśmy na wyższy poziom i idzie moc!

Rozwijamy się! Praca w energii każdego dnia działa cuda i warto się na niej skupiać 😉 30.03. niech się dzieje dużo pięknych transformacji na wielu poziomach poprzez otwarty dzisiejszy portal, dla każdego kto pragnie dobra 😉

***

Mam błogość w sercu, spokój, wdzięczność i ciszę. Delektuję się tym. Jestem wdzięczna za wszystko, za każde doświadczenie i za to w jakim miejscu jestem teraz. Tematów jest tysiące… poczekają cierpliwie na mnie 😉

***

W tym miesiącu wyjątkowo wpis pojawia się 02.02.2022 !!! Dla mnie bardzo wyjątkowa data z kilku powodów. Nie tylko z powodu portalu energetycznego o niezwykłej synchronizacji liczb, ale także dlatego, że miałam szczęście pojawić się w tym kolejnym wcieleniu, tutaj na Ziemi, w tak niezwykły dzień jakim jest portal energetyczny 😉

Niesamowite jest dla mnie to w jakim miejscu jestem teraz i uświadomienie sobie tego jaki proces – rozwój przechodzi moja dusza. Bardzo ważne jest mieć cel i parcie na rozwój. Uświadomienie sobie, że to co było dotąd niemożliwe może stać się możliwe jest cudowne!

Cuda zdarzają się tym, którzy ich pragną i tym, którzy działają z poziomu serca w tym kierunku. Wtedy skok kwantowy jest możliwy. Ogólnie jestem za tym, żeby patrzeć w przyszłość i nie odwracać się za siebie, ale czasami warto zerknąć wstecz, żeby coś z tego wyciągnąć i zaobserwować np. jak rozwija się nasza istota 😉

Docenić siebie w procesie to wielka rzecz pomimo trudności. Mnie wiele razy uratowało to, że doceniam małe rzeczy i podejście ok damy radę, idziemy dalej 😉 Nigdy nie warto się poddawać, bo tak naprawdę nigdy nie wiadomo jak i kiedy stanie się to czego pragniecie z głębi serca.

***

Życie jest pełne niespodzianek. Jeśli czegoś pragniesz Twoja dusza i wszechświat znajdą rozwiązanie. Niestety życie na Ziemi odbywało się dotąd w trzecim wymiarze. Teraz czas na zmiany. I te zmiany też potrzebują czasu, żeby wejść w pięciowymiarowe istnienie. Bardzo dużo zależy od nas. Zawsze może być lepiej i lżej.

Bardzo dużo osób jest utwierdzonych w tym, że życie na Ziemi ma być ciężkie i trudne i że to jest ok, dają na to zgodę. Mi zawsze coś nie grało. Nigdy nie dawałam na to zgody. Zawsze szukałam rozwiązań, bo czułam, że istnieją. Tak można wyjść ze schematów i tak można się uwalniać.

Doświadczam jak wielu z Was różnego spektrum doświadczeń na tej Ziemi, ale szukam siły i rozwiązań, bo samo nic się nie zrobi. Pozytywne podejście jest moją siłą i manifestacją, ale wymaga koncentracji na rzeczach właściwych cały czas.

I tak obserwując mój proces od wielu lat co roku robię skok kwantowy. Jestem bardzo wdzięczna, że przetrwałam trudne momenty i mogę dzisiaj dzielić się tym w moim wspaniałym projekcie, który we wrześniu rozpoczął kolejny mój proces i pracę w energii na bardziej świadomym poziomie.

***

W momencie kiedy jesteśmy zmuszeni szukać rozwiązań mamy możliwość największego rozwoju. Doświadczyłam rzeczy, na które nasz system nie daje rozwiązań. Nie wiadomo było gdzie szukać pomocy i co z tym zrobić. Jedyną opcją i najlepszym rozwiązaniem okazała się hipnoza regresyjna. Podziały się cuda. Obciążenia i blokady zniknęły.

Kolejnym dla mnie cudem było to, że w końcu mogłam wykorzystać moje zdolności i uczyć się robić sesje hipnozy regresyjnej. Dzięki temu zobaczyłam jak wielowymiarowymi istotami jesteśmy i z jakim bagażem schodzimy tutaj na Ziemię.

Niestety z moim Bliżniaczym Płomieniem mieliśmy tutaj wiele trudnych wcieleń i za każdym razem jak się spotkaliśmy odpalały kolejne podpięcia i pakty. To bardzo potrzebowało uwolnienia. Bardzo mało jest info o Bliżniaczych Płomieniach jak sobie radzić w tej sytuacji i jak się oczyszczać.

Bliżniaki bardzo często są zdezorientowane jak wymiata na całego w energiach i jest wiele cierpienia, bo ich miłość jest wykorzystywana. Jak zobaczyłam moją wędrówkę po kosmosie i mojego bliżniaka i jak nasza dusza – jedność została podzielona to po prostu szok jaka kontrola i manipulacja i na Ziemi ta sama akcja.

Jak uczyłam się pracy jako medium mogłam bardzo dużo pomóc sobie i mojemu bliżniakowi ściągając nasze wspólne obciążenia duchowe. Zawsze jest jakieś rozwiązanie.

***

Niesamowite jest dla mnie to, że ostatnio sobie uświadomiłam, że aktualnie od września powtarzam ten sam cykl - proces oczyszczający na wyższym poziomie, co ponad rok temu i że zaczęło się to w tym samym miesiącu jak zaczęłam się uczyć robić sesje hipnozy. Poszły wtedy największe uwolnienia i teraz też tak się dzieje.

Tylko tym razem robię to sama i bez wchodzenia w hipnozę czy nawet medytację. Robię to dużo szybciej niż jak robiłam sesje. Nauczyłam się rozmawiać z moją duszą i z duszą mojego Bliżniaczego Płomienia. Kochani wszystko jest możliwe. Zastanawiałam się jak robią to inni i pytałam jak to jest możliwe? Podjęłam też decyzję, że poradzę sobie z tym sama i dam radę. To bardzo dużo otwiera!

Nawet wiem ile ten proces będzie trwał i jaki będzie kolejny, bo patrząc wstecz widzę jak to działa! Coraz częściej pojawia się teoria, że KARMY nie ma. Tak, jak się ją pooczyszcza i się ją uwolni, bo teraz taki proces dla całej Ziemi, żeby przejść na wysokie wibracje.

U mnie praca wre w energii i odkrywanie swojej mocy i swoich możliwości cały czas mnie zaskakuje. Po prostu widzę i czuję i rozprawiam się z tym od razu. Jestem wdzięczna, że praca nad unią w energii przynosi efekty, bo mój Bliźniaczy Płomień pojawia się od razu na planie duchowym i mnie wspiera! Jest MOC za każdym razem! Życzę Wam lekkości i łatwości w każdym procesie, bo to potem pięknie procentuje!

***

Warto zacząć każdy dzień od czegoś dobrego i uruchomić dobre energie do działania. Jestem za tym, aby dbać o siebie na wielu poziomach i celebrować każdy dzień, bo jest on nam dany do wykorzystania w jak najlepszy dla nas sposób i ma potencjał zmian na lepsze.

To zawsze jest nasz wybór co z nim zrobimy i jakie decyzje podejmiemy, jak go wykorzystamy i jaki kierunek mu nadamy i jak nam taki dzień zaprocentuje.

Jestem osobą, która na dłuższą metę nie potrafi żyć bez medytacji i rozwoju duchowego. Dla mnie życie traci sens i głębię a tą głębią jest prawdziwa nasza istota i jej cichy głos oraz pasja duszy z poziomu serca.

***

Dla mnie najważniejsze jest zatrzymać się na chwilę codziennie i dopuścić do głosu swoją duszę wyciszając się i oddychając. W zabieganym świecie często nie słyszymy siebie! Wystarczy parę minut każdego dnia, aby ćwiczyć uważność i koncentrację, być obecnym Tu i Teraz.

Duchowość jest bardzo prosta. Jest wiele różnych technik medytacji i każdy może znaleźć coś dla siebie. Ważne, żeby to robić systematycznie i zacznie to nam procentować na różnych poziomach.

Podejście: Najpierw ja, a potem reszta świata działa cuda i z poziomu wyciszenia zmienia się punkt widzenia 😉 Chodzi o równowagę i harmonię.

***

Podczas medytacji możemy się oczyszczać z negatywnych energii, ze zmęczenia, aktywując nowe energie do działania, uzdrawiać się i odmładzać, odzyskiwać spokój i dobre nastawienie prosząc o to, żeby dzień zaczął się lekko i wszystko pięknie się ułożyło…możliwości jest wiele.

Sama tworzę sobie różne medytacje lub korzystam z narzędzi, którymi się podzielę. Chodzi o chwilę wyciszenia i koncentracji na rzeczach właściwych. Zawsze warto się zatrzymać 😉

Taką medytacją może być chwila modlitwy i intencji i wcale nie musimy medytować w pozycji lotosu. Swoją medytację rozkładam sobie na cały dzień utrzymując koncentrację.

Taką medytacją dynamiczną może być robienie sobie listy wdzięczności na codziennym spacerze podkręcając swoje cele, o czym już pisałam 😉

***

Po uruchomieniu energii kundalini praktycznie cały czas jesteśmy w tym stanie. Jeśli stosujemy typowe medytacje i korzystamy z różnych technik na you tubie zawsze warto sobie założyć ochronę, a co za tym idzie zawsze warto prosić o ochronę przed snem i na cały dzień zwłaszcza jeśli rozwijamy się duchowo, bo zaczynamy wtedy coraz bardziej świecić!

Afirmacja: Jestem zawsze i wszędzie bezpieczna/bezpieczny zawsze będzie miłym dodatkiem i formą kreacji bezpieczeństwa każdego dnia 😉 Proście swoją duszę o pomoc! Ona zawsze Wam pomoże i w ten sposób korzystajcie ze swojej mocy!

Jak tak robię zawsze słyszę głos: Twoje życzenie jest dla mnie rozkazem 😉 i to jest baaardzo niesamowite! Ps. Taką medytacją dla twórców artystów jest tworzenie swoich dzieł! TAK jesteśmy wtedy w tym wyjątkowym stanie 😉 Dlatego tak to lubimy 😉

***

© Magia Hipnozy 2022
closearrow-circle-o-downbars